CSI: Kryminalne Zagadki Miami - recenzja
Dodane przez Percival dnia 27.06.2008 17:47

Czy kiedykolwiek marzyłeś o tym, żeby zostać śledczym? Badać miejsca zbrodni, zbierać dowody, wskazywać winnych? Bo ja tak. Jeśli sądzisz, że masz do tego smykałkę i dasz sobie radę, przyjrzyj się grze CSI: Kryminalne Zagadki Miami.





Recenzowana gra powstała na motywach serialu o tym samym tytule, który oglądać możemy także w Polsce. Opowiada on o grupie ludzi badających miejsca zbrodni i rozwiązujących zagadki kryminalne. Najważniejszymi postaciami są Horatio Caine (główna szycha), Yelina Salas (sprawy prawne), a także Calleigh Duquesne, Eric Delko i Tim Speedle - członkowie zespołu. Obecnie kadra nieco się zmieniła, ale gra powstała równolegle z początkowymi odcinkami serialu, stąd te a nie inne postaci. Co więcej, właśnie one będą ci towarzyszyć podczas rozgrywki. Jeśli podobnie jak ja lubisz CSI, ucieszy cię wieść, że aktorzy znani z serialu użyczyli swoich głosów w grze. Na dodatek odwzorowano ich z dużą dokładnością, dzięki czemu wszyscy wyglądają jak pierwowzory (oczywiście w pewnych granicach – nie ma mowy o jakimś super realizmie). Służą również wskazówkami, gdy utkniemy w martwym punkcie.



Fabuła, stworzona przez scenarzystę serialu, pozwoli ci zostać nowym członkiem zespołu CSI. Oczywiście przyda się praktyka, a ponieważ doświadczenie mądrzejszych od ciebie jest bezcenne, w każdej z 5 spraw jakie rozwiązać można w grze, twoim poczynaniom będzie towarzyszyć inna osoba z zespołu. Zagadki czekające na rozwiązanie pozornie nie są ze sobą związane, ale przygotuj się na nieoczekiwane zwroty akcji. Nie będzie chyba niespodzianką, jeśli powiem, że zaszczytu asystowania samemu Caine’owi dostąpisz dopiero w ostatniej ze spraw.





Mimo że na wyjaśnienie czeka tylko 5 intryg, każda z nich zajmuje co najmniej parę godzin, więc na długość gry nie można narzekać. Chciałoby się jednak więcej łamania głowy, dlatego pozostaje lekki niedosyt. Z drugiej strony sprawy są ciekawe, a ostatnia naprawdę zaskakuje; warto uważnie śledzić to, co działo się wcześniej, kojarzyć fakty i postaci. Dodatkowo pod koniec każdego śledztwa stajemy przed zadaniem rozwiązania testu, sprawdzającego naszą spostrzegawczość. Ocena podobno wpływa na naszą rangę, nie zauważyłem jednak tej zależności. Nawet odpowiadając tylko na jedno pytanie, dorobiłem się statusu Mistrza (hehe). Nie stanowi to wielkiej wady, a niektórym nawet pewnie się spodoba :). Aby zachęcić nas do twórczej pracy, autorzy gry wrzucili nieco wstawek filmowych (podczas gry) i renderingów postaci (odblokowywane po zakończeniu śledztwa). A jeśli sobie nie radzisz, do wyboru masz kilka poziomów trudności. Różnią się one stopniem podpowiedzi i pomocą w używaniu narzędzi. Innym ważnym aspektem tej pracy są przesłuchania. Bez nich się nie obejdzie, więc oczywiście będziesz słuchał, co interesującego mają do powiedzenia świadkowie i podejrzani. Często nie chcą gadać, ale nakaz czyni cuda i chcąc nie chcąc - wyśpiewają wszystko :).



Pisałem już o wyglądzie postaci, teraz przejdę do reszty grafiki. Otoczenie wygląda dobrze, niemniej jednak jest statyczne jak kamień, brakowało mi szczegółów takich jak np. ptaki czy spadający śnieg w Syberii. Więcej dynamiki! Jedyne co się porusza to ludzie. Poruszamy się skokowo od lokacji do lokacji, otoczenie obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby (jak np. w Post Mortem). Lokacje są wzorowane na prawdziwych miejscach, więc można trochę poznać miasto Miami bez ruszania się z domu.


Co ciekawe, w grze nie ma muzyki (a może nie zwróciłem uwagi?)! Słyszymy natomiast aktorów podkładających głosy, a ponieważ wczuwają się oni w rolę, dialogów słucha się z przyjemnością. W tym aspekcie wykonano kawał dobrej roboty. Zdecydowanie najlepszym elementem gry jest zbieranie dowodów. Do dyspozycji mamy narzędzia rzeczywiście używane przez policjantów - proszek daktyloskopijny do zbierania odcisków palców (co ciekawe, występujący w 3 rodzajach, zależnie od powierzchni, z której zbieramy odciski), pęsetę, światło ultrafioletowe, gips do wykonywania odlewów ran i odcisków butów, waciki do zbierania płynów (krew, nasienie). Musimy sami wybierać jakiego przedmiotu należy użyć w danym miejscu.





A to dopiero początek! Po zebraniu dowodów trzeba przekazać je do analizy. Przykładowo - na specjalnym stole składasz podarte lub rozbite rzeczy. Pod mikroskopem porównujesz pociski, włókna i włosy. W komputerze dokonujesz analiz chemicznych substancji, badasz odciski palców, butów i najważniejszą rzecz – kod DNA. Porównywanie go z kodem znalezionym na miejscu zbrodni jest jedną z najważniejszych czynności. Frajda jest olbrzymia, jeśli nasze przypuszczenia dotyczące podejrzanych się sprawdziły! To zdecydowanie najlepszy element Kryminalnych Zagadek Miami i za niego należy się wielki plus.



Z początku byłem pewien, że gra będzie przeznaczona tylko dla fanów serialu, ale myliłem się (i całe szczęście). Polecam ją wszystkim, bo zbieranie dowodów i rozwiązywanie kryminalnych zagadek w mieście Miami jest naprawdę ciekawe. To solidna, dobra gra. Na dodatek żądają za nią jedynie 14,90 zł! Cena zostania agentem CSI nie jest więc wygórowana, a zatem... bierz się do roboty!











8,5 PLUSY:

ładna grafika
+ niskie wymagania sprzętowe
+ "udział" aktorów znanych z serialu
+ bardzo wciągająca
+ to prawie namiastka policyjnego życia ;)
+ cena
MINUSY:

zbyt krótka
- momentami można utknąć na amen

Oceny cząstkowe: Grafika - 8, Dźwięk - 7, Grywalność - 9



autor: farmer06 (Percival)